- Na wyobraźnię oszczędzających działa oczywiście giełdowa hossa, jednak nawet jeśli koniunktura na giełdzie się pogorszy, nie należy się spodziewać odwrócenia trendu, choć napływ środków do funduszy z pewnością byłby mniejszy - mówi Maciej Krojec, doradca finansowy Money Expert. TFI starają się zresztą przygotować Polaków na ewentualną korektę, zalecając kupno funduszy stabilnego wzrostu i zrównoważonych, a także funduszy sektorowych, np. nieruchomości.
Dynamicznie będzie się również rozwijała gałąź funduszy parasolowych, pozwalających przenosić środki między subfunduszami bez konieczności płacenia 19-proc. tzw. podatku Belki. Rozwój "parasoli" powinna przyspieszyć nowelizacja ustawy o funduszach inwestycyjnych, która prawdopodobnie będzie gotowa na początku 2007 r. Zdaniem Sebastiana Buczka, prezesa zarządu ING TFI, fundusze parasolowe zdominują w przyszłości rynek.
Na naszym rynku działa 26 towarzystw inwestycyjnych zarządzających ok. 250 funduszami. Liderzy od wielu miesięcy są ci sami. Pierwsza piątka, do której należą Pioneer Pekao, BZ WBK AIB, ING, PKO i BPH, zarządza ponad 65 proc. ogólnej liczby środków zgromadzonych przez TFI.
Wśród liderów niezagrożona jest pozycja Pioneera, który zgromadził w swoim portfelu ponad 23 mld zł. Coraz lepiej poczyna sobie także BZ WBK AIB, którego aktywa rosłyostatnio w tempie 1 mld na miesiąc. Nie tylko grudzień, ale również cały 2006 r. okazał się bardzo dobry dla trzeciego pod względem wielkości ING TFI. W ciągu roku aktywa towarzystwa zwiększyły się o 6 mld zł, a więc o 90 proc.
- Tak znaczący przyrost był możliwy dzięki dobrym wynikom inwestycyjnym i wprowadzeniu w połowie ubiegłego roku funduszu parasolowego, do którego włączane są nowe subfundusze - mówi Sebastian Buczek, prezes zarządu ING TFI. Od początku 2006 roku aktywa detalicznych funduszy inwestycyjnych ING wzrosły o 120 proc., z 4,5 do 9,9 mld zł.
Rok 2006 był kolejnym niezwykle pomyślnym dla rynku funduszy inwestycyjnych. Mieliśmy do czynienia ze znaczącym wzrostem środków powierzanych TFI. A rozwój jakościowy przejawiał się dużą liczbą nowych produktów. Kontynuacji tych trendów spodziewamy się- Nasi klienci mają więcej pieniędzy, a inwestowaniu sprzyja też dobra koniunktura gospodarcza. Dlatego moim zdaniem coraz więcej osób będzie powierzać swoje oszczędności funduszom w poszukiwaniu bezpiecznych i wysokich zysków - mówi Tomasz Bogutyn, prezes PKO TFI. Potwierdzają to liczby - fundusze inwestycyjne mają już 2,1 mln klientów. Większość z nich (85 proc.) stanowią klienci indywidualni.
Zdaniem ekspertów Polacy będą coraz chętniej przenosić do TFI oszczędności wcześniej lokowane w bankach. Doświadczenia krajów europejskich pokazują, że średni udział depozytów w strukturze oszczędności nie przekracza 40 proc. U nas suma ta stanowi około 55 - 60 proc. Biorąc pod uwagę, że jeszcze w 2002 r. udział depozytów stanowił 70 proc. oszczędności Polaków, widać, jak dużo się zmieniło.



